0 1-1 z Macedonią zapomnieć jak Saganowski

0 1-1 z Macedonią zapomnieć jak Saganowski
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

0 1-1 z Macedonią zapomnieć jak Saganowski

Chciałoby się z łatwością Sagana (który na bank już o spotkaniu z Macedonią nie pamięta) po prostu wymazać ten mecz z pamięci. Zadanie o tyle łatwe, że nie ma za bardzo czego rozpamiętywać i o tyle trudne, że tak bezbarwnie grającą kadrę naprawdę ciężko oglądać i jest to jednak traumatyczne przeżycie, które w jakimś tam stopniu z pamięć zapada.

Ciężko naprawdę mówić o jakiś plusach. Ciężko kogoś wyróżnić, czy skreślić. Obydwie drużyny grały taki piach, że aż boli. Ok – rozumiem, że był to sparing, że trwa jeszcze okres przygotowawczy, ale mimo wszystko… Jeśli już siłą zostałbym zmuszony do wyróżnienie kogoś to postawiłbym na Majewskiego, choć mam świadomość, że ciężko byłoby to rozsądnie uzasadnić.

Najciekawszym momentem spotkania była dla mnie chwila, kiedy Juskowiak powiedział “Andrzej Matusiak”. Szczerze mnie to zaintrygowało bo nie mogłem sobie przypomnieć jak ma Matusiak na imię. “Andrzej” mi jednak wyraźnie nie pasowało i w atmosferze dopasowywania kolejnych imion upłynął mi czas do przerwy, podczas której rozwiązałem zagadkę przy pomocy sieci. W sumie to dość ciekawe, nazywać innych piłkarzy swoim imieniem. Ciekawe jakie były podświadome powody pomyłki Juskowiaka i jak wytłumaczył by ją Freud?

Nasze szanse na Euro w świetle tego meczu? Myślę, że tak postawione pytanie nie ma sensu.

Starsze artykuły:

Author:

Related Post

top