1-1 z Austrią
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

1-1 z Austrią

Moim zdaniem był spalony, ale słyszałem różne opinie. Wczoraj oglądałem jeszcze podsumowanie dnia na Euro na TV angielskiej i tam gość mówił, że Sagan nie podawał tylko strzelał, że Roger dobijał i w tym momencie nie ma mowy o spalonym. W tym samym programie podkreślili też, że Webb zrobił katastrofalny błąd dyktując karnego dla Austrii bo tam nie było mowy o karnym. Piłkarze normalnie walczyli między sobą i równie dobrze można by gwizdnąć wolnego w druga stronę.

Nie chce jednak wracać do sędziowania. Zakończyło się na 1-1 i tym samym nasze marzenia prysły.

Co do samego meczu to musze napisać, że NIGDY, ale to NIGDY, ani za Janasa, ani za Engela, ani za Łazarka, Apostela, Strejlaua czy nawet Wójcika nie widziałem tak tragicznie grających Polaków jak podczas pierwszych 30 minut z Austrią. Dlaczego jedziemy na trzeci wielki turniej i nie prezentujemy 1/3 tych umiejętności, które prezentowaliśmy w eliminacjach? Było mi wczoraj po prostu wstyd patrząc na to co z drużyną Beenhakkera robili zajmujący dziewięćdziesiąte któreś miejsce w rankingu FIFA Austriacy…

Daleki jestem od pastwienia się nad reprezentantami Polski i ich trenerem, dlatego zgodnie z prawdą napiszę, że podniosło mnie na duchu to, że po tym fatalnym początku umieliśmy stanąć na nogi i zdominować Austriaków. Przez 60 minut to my dyktowaliśmy warunki. Nie była to jednak jakaś miażdżąca przewaga i nie umieliśmy zamienić jej na bramkę.

Przed nami jeszcze mecz z Chorwacją. Biało – czerwona flaga wisi u mnie na balkonie i będzie wisieć co najmniej do poniedziałku, dopóki piłka w grze. Już dzisiaj jednak zapytam. Mieliśmy być świetnie przygotowani do tego turnieju. Kilka razy słyszałem, jak Leo to obiecywał. Czy nie czujecie się oszukani?

Starsze artykuły:

Author:

Related Post

top