3-2 z Irlandią na koniec roku
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

3-2 z Irlandią na koniec roku

Reprezentacja fajnie zakończyła ten słaby, żeby nie powiedzieć bardzo słaby rok. W Dublinie nie było kombinowania. Mecz był szybki, ostry i zacięty. Myślę, że obejrzałbym go z zainteresowaniem, nawet gdybym nie był zaangażowany emocjonalnie. No i bardzo się cieszę z tego, że polscy emigranci w Irlandii mają dziś powód do radości i, że będą go pewnie mieli przez parę dni.

Tylko co się kurna dzieje z tymi końcówkami? Z Pepikami gol na “do widzenia”, ze Słowacją już nie wspomnę. Z Irlandią to samo. Dorzućmy do tego, że nie zdołaliśmy utrzymać prowadzenia ze Słowenią i mamy jakiś nowy wielki problem reprezentacji. Gdyby nie to nowe kalectwo prowadzilibyśmy w grupie z ogromną przewagą, a Lato pewnie byłby właśnie w RPA i wybierał ośrodek przygotowań dla kadry. Tymczasem, w zasadzie tylko dzięki własnemu frajerstwu jesteśmy na 3 miejscu w grupie. I tutaj już nie chce słyszeć, że w innych krajach są pieniądze, na piłkę, że są inwestorzy, że są boiska i stadiony a u nas lipa. Kiedyś, jeszcze parę miesięcy temu, nie traciliśmy bramek w ostatnich sekundach a teraz tracimy i coś z tym trzeba zrobić. Mam nadzieje, że nasz treneiro ma jakaś koncepcję.

No dobra – tyle marudzenia. W sumie fajną piłkę graliśmy. Miło było popatrzyć. Szczególnie na Kubę oraz na bramkę Roberta Lewandowskiego. Irlandia to naprawdę mocna drużyna i zwycięstwo cieszy. Jak to powiedział Engel – to nie jest łatwo wygrać z Irlandią na Irlandii.

Starsze artykuły:

Author:

Related Post

top