Beenhakker się zepsuł i nie działa
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Beenhakker się zepsuł i nie działa

Nawalił jeszcze przed ME, ale do nich już nie wracajmy. Co za nami to się nie liczy, a przysłowie mówi, że jesteś tak dobry jak Twój ostatni mecz. Tyle, że w świetle tego przysłowia, nie mamy raczej co liczyć na awans do Mistrzostw Świata. Beenhakker coraz bardziej się zawiesza i trzeba go albo porządnie zrestartować, albo zacząć się powoli zastanawiać nad innym sprzętem.

Wiadomo, że nie jesteśmy w piłkę wirtuozami. Wiadomo, że zawodzimy na turniejach. Ale nie dajmy sobie wmówić, że nie nadajemy się do gry w piłkę. Weźmy pod uwagę świetne eliminacje do Mundialów 2002 i 2006 oraz do Euro. Weźmy pod uwagę zwycięstwa w ostatnich latach jakie odnosiliśmy z Portugalią (przede wszystkim), Czechami, Włochami czy Serbią. Nie jest tak, że nie umiemy. Damy radę, ale musi ktoś tym wszystkim kierować, musi być jakiś pomysł na grę.

Tego nie widziałem obserwując naszą dzisiejszą porażkę z Ukrainą. W grze Polaków nie było widać żadnego nawet zarysu myśli taktycznej, i to jest rzecz, która na pewno powinna niepokoić.

Wracając jednak do retoryki z początku wpisu, możliwe że Beenhakker sam się, niczym Windows naprawi. Raz już tego dokonał na początku poprzednich eliminacji. Tego życzę sobie i Państwu. Nie załamujmy rąk.

Jak już jestem w tonie nie załamywania rąk, to chciałem we własnym imieniu podziękować siatkarzom i piłkarzom ręcznym, którzy dzisiaj odpadli. Podobnie jak goście z Supergiganta i Stec. Za emocje i za walkę. I za odpadnięcie w stylu, którego nie trzeba się wstydzić. Taki jest sport. Wiadomo, że porażka zawsze boli, ale kto nie umie jej przyjmować nie powinien być sportowcem, kibicem a już chyba szczególnie dziennikarzem sportowym.

Starsze artykuły:

Author:

Related Post

top