Dwucyfrówka! Skatowali San Marino
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Dwucyfrówka! Skatowali San Marino

Polacy ogarneli się po kompromitacji z Irlandią Północną i rozgromili amatorów z San Marino aż 10-0. Niby to tylko San Marino, ale wszyscy mamy w pamięci jak męczyliśmy się z ta drużyną na wyjeździe. I mimo tego, że wygrać z San Marino jest dość prosto to nikomu w tych eliminacjach nie udało się wbić im więcej niż 4 gole. A bramki będą się liczyły, bo grupa jest wyrównana.

Mnie osobiście jednak najbardziej ucieszyło to, że Polacy szukali gry. Szukali odpowiedzialności za kolejne gole. Wyszli maksymalnie skoncentrowani na tym, żeby poprawić swój mizerny wynik bramkowy i to się udało.

Takiej koncentracji zabrakło podczas meczu poprzedniego meczu z San Marino, w spotkaniu ze Słowenią, ze Słowacją i z Irlandią. Bez tej koncentracji nie da się wygrywać i w związku z jej brakiem musimy teraz gonić rywali. Jednak wczoraj pierwszy raz od spotkania z Czechami Beenhakkerowi udało się odpowiednio zmotywować zespół i sprawić, że pełna koncentracja obowiązywała od pierwszego do ostatniego gwizdka. Miejmy nadzieje, że to nie był prima aprilis owy żart, i że w kolejnych meczach zagramy również na takim poziomie zaangażowania.

Jeśli tak się stanie, to mimo, że sytuacja jest ciężka możemy jeszcze walczyć o pierwsze miejsce. Bo piłkarsko Irlandia Północna, Słowacja czy Słowenia są bardziej niż w naszym zasięgu. Czesi również, zwłaszcza biorąc uwagę, że nie idzie im dobrze.

Po poprzednim meczu pisałem, żebyśmy przestali myśleć o awansie i skupili się na grze. Chodziło mi przede wszystkim o ambicję i zaangażowanie. Wczoraj Polacy spełnili moje oczekiwania w tym względzie, więc pora na powrót rozglądać się za punktami.

Prowadzi Irlandia z 3 punktami więcej od nas. Ma jednak 1 mecz więcej. Wygrywając z nimi w Polsce niwelujemy ta różnicę.

Ze Słowacją jest gorzej. Mają 2 punkty przewagi ale jeden mecz mniej (ach… jak szkoda tego frajerstwa w Bratysławie…). I do tego grają z San Marino jeszcze. Więc koniecznie musimy z nimi wygrać i liczyć na to, że jeszcze co najmniej raz zremisują, co akurat jest możliwe.

No i jeszcze są Czesi, którym nie wiedzie się bardziej niż nam i którzy moim zdaniem po wczorajszej porażce stracili szanse na awans. Najlepiej, żeby wrócili do swojej pełnej dyspozycji, w której są jedną z najlepszych drużyn Europy. Ale, żeby w spotkaniu z nami mimo wszystko zaprezentowali się słabo ?

Starsze artykuły:

Author:

Related Post

top