Dziękuję panie Jacku
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Dziękuję panie Jacku

Dzisiaj Gazeta napisała, że Jacek Bąk rezygnuje z gry w kadrze. Przez 15 lat stanowił podporę naszej defensywy i rzadko kiedy schodził poniżej dobrego poziomu. Oczywiście zdarzały się i takie mecze, o których lepiej zapomnieć, ale ogólnie to jeden z tych piłkarzy, o których pamiętać będziemy i za 20 i za 30 lat. Myślę, że tak jak większość kibiców mogę napisać tylko jedno – dziękuję bardzo i powodzenia na nowej drodze życia, bo pewnie i kariera klubowa niebawem się zakończy.

Rezygnacja Bąka pchnęła mnie znowu do pisania, od którego po nieudanym Euro musiałem odpocząć. Do turnieju nie będę już wracał. Co myślę o występie Polaków i ocenie Beenhakkera można przeczytać w czerwcowych postach.

Albo nie – wrócę jeszcze dwoma podsumowującymi akapitami…

Euro potwierdziło kilka piłkarskich mitów, łamiąc jeden, ale chyba najbardziej irracjonalny – o odpadaniu świetnie grających Hiszpanów już w ćwierćfinałach. A to co się potwierdziło? Że Niemcy zawsze są faworytem niezależnie od składu, że drużyna która prowadzi Hiddink jest czarnym koniem, że Polacy pierwszy mecz przegrywają 0-2 i …. że Beenhakker nie wygrywa meczów na turniejach.

Najbardziej mnie zafascynowali Turcy. To co oni wyprawiali było niemożliwe. Rosja osiągnęła poziom, o którym my możemy tylko marzyć, a przecież jeszcze rok temu była drużyną na poziomie Polski. Wspaniale zagrali także Hiszpanie i wreszcie osiągnęli to na co zasługiwali od lat. Dla nas na pociechę pozostaje fakt, że Boruc wybronił chyba najwięcej setek, a Roger pokazał, że może nam sporo dać w eliminacjach.

Ok. – jak na wpis po tak długiej przerwie chyba starczy.

Starsze artykuły:

Author:

Related Post

top