Nie ma to jak się wypi…
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Nie ma to jak się wypi…

Wydaje mi się, że jeśli chodzi o wypierdalanie się w kluczowych sytuacjach, to polska piłka jest w ścisłej czołówce światowej. Przynajmniej od czasu Ryśka Stańka, który kiedy grał w Legii kończył na murawie 90% kontaktów z piłką bez względu na to, czy był atakowany czy nie. Ostatnimi zaś czasy supremacji Wisły Kraków jest na tym polu nie do podważenia. Swojego czasu mistrzem nad mistrze był Darek Dudka. Wszyscy pamiętamy jego piękny upadek w Pucharze UEFA przeciwko jakimś Angolom (nie pamiętam już co to był za klub). Darek w ostatnich minutach uznał, że najlepiej się będzie wypierdolić i dzięki niemu Wisła straciła gola (i chyba awans)

Od dzisiaj Dudkę dystansuje Sobolewski. Koniec żartów. Dla mnie to co on zrobił było niewyobrażalne. Jak to w ogóle jest możliwe, że zawodowy piłkarz mając piłkę na nodze, 5 metrów przed sobą bramkarza, jednego obrońcę po swojej lewej stronie a drugiego z tyłu decyduje się nie na strzał tylko na wypierdolenie się? Co to miało być? Czy stres związany z odpowiedzialnością tak rzucił mu się na mózg, że Sobolewski postanowił poddać się i wypierdolić, innymi słowy zrobić wszystko, żeby tylko uniknąć strzału? Tak to wyglądało. Miałem wrażenie, że Sobolewski oddał by wszystko żeby w tamtej chwili zamienić się na przykład ze mną i w jakiś magiczny sposób przenieść mnie na pole karne stadionu w Jerozolimie a samemu wygodnie rozłożyć się na mojej kanapie i odetchnąć z ulgą… “uff… nie musiałem strzelać…”. Nie wiem czy sytuacja, którą widziałem nie była najbardziej kuriozalną sytuacją jaką widziałem w piłce. To był czysty, 100% antyfutbol. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której piłkarz unika strzału? I jeszcze jedno. O ile Darek Dudka zawalił jedną bramkę to Sobolewski zawalił dwie naraz. Tą , której nie strzelił i tą, którą strzelili zaraz zszokowanym Wiślakom piłkarze z Jerozolimy. I zamiast 2-0 dla Wisły skończyło się 1-2.

Poza tym muszę powiedzieć, że nie wszystko jest stracone i Wisła grała dość składnie. Cały czas jest nadzieja na awans.

Starsze artykuły:

Author:

Related Post

top