Przegląd wydarzeń, 13 sierpnia 2007
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Przegląd wydarzeń, 13 sierpnia 2007

Trzech Polaków zagrało w wyjściowym składzie Southampton. Prawdopodobnie pod wpływem lektury rasiak.pl, George Burley zdecydował się na wariant z Rasiakiem, Saganowskim i Białkowskim. Niestety Święci przegrali pierwszy mecz 1-4. Nie widziałem tego meczu, ale podobno Rasiak zagrał dobrze, Saganowski nic nie pokazał, ale strzelił bramkę, natomiast Białkowski niestety puszczał szmaty i raczej go w następnym spotkaniu nie zobaczymy. A szkoda. Na młodzieżowym Mundialu Białkowski sprawił na mnie bardzo dobre wrażenie i jestem pewien, że zrypany mecz to wypadek przy pracy.

Nie widziałem meczu Southampton, ale oglądałem mecz Wisła – Korona. Pisałem już o tym, że powrót Kamila Kosowskiego pod Wawel i sprowadzenie Niedzielna to może być dla nich obu szansa załapania się na ostatnią falę wznoszącą w karierze. I nie na razie wygląda, że coś w tym , może być. Szczególnie podobała mi się gra Kamila – stary, dobry Kosa, a do tego widać, że w Italii nauczyli go trochę grać w obronie. W ogóle widać, że gwiazda Wisły znowu łapie blask i fajnie się naprawdę ogląda tę drużynę.

Ale tu i ówdzie słychać, że do Wisły ma zamiar wrócić Mirek Szymkowiak. No cóż, jeśli tak się stanie to OE będzie o tyle ciekawsza, że Wisła tak łatwo nie zdobędzie mistrzostwa. Sorry, ale w przypadku Mirka, nie wierzę za bardzo w ostatnią fale wznoszącą, być może dlatego, że on nigdy mnie nie przekonywał.

A Żurawski? On już moim skromnym zdaniem też nie załapie się na żadną falę wznoszącą, choć chciałbym się mylić. W końcu Frankowski kiedy był łowcą bramek i goleadorem w drugiej hiszpańskiej lidze to był chyba starszy niż teraz Żuraw? Onet dzisiaj napisał, że przygląda się Maćkowi Olimique z Marsylii, ale moim zdaniem to zbyt wysokie progi na Żurawskiego. On teraz mógłby dojść do formy, w jakimś słabszym francuskim klubie, lub w drugiej lidze hiszpańskiej. Ewentualnie mógłby zmienić klub na gorszy szkocki – jakieś Motherwell, czy coś w ten deseń.

Z kolei Matusiak, wybiera się do rozpaczliwie poszukującego napastników Derby County. To dobrze, bo klimat włoski wybitnie Radkowi nie służy. Przechodził do Palermo w glorii wschodzącej gwiazdy futbolu, a zagrał tam raptem pare minut i strzelił (dobre i to) jedną bramkę. Ale Radek w przeciwieństwie do Żurawia, ma jeszcze karierę przed sobą. Nie udało się w Palermo? Może więcej szczęścia będzie miał w the Rams. O ile oczywiście coś z zainteresowania Anglików wyniknie.

Starsze artykuły:

Author:

Related Post

top